Popularnym formatem muzyki jest format mp3. Wszyscy naokoło słuchają muzyki w tym formacie. Najwyższy bitrate mp3 to 320kb/s (kilobitów na sekundę) co daje około 40kB/s. Gdy słuchamy muzyki o bitracie 128kb/s w formacie mp3, to porównując go do CD Audio, czyli jakości płyt kompaktowych, kupionych w sklepie, słychać różnicę w jakości. Wprawne ucho amatora będzie w stanie odróżnić 320kb/s mp3 od CD Audio, nie mówiąc o audiofilu. CD Audio daje największą przyjemność słuchania muzyki, bo słyszymy dokładnie to, co chciał wykonawca, żebyśmy słyszeli. A teraz jeżeli porównamy mp3 do CD Audio, to łatwo policzyć, że strata na "przepustowości" jest ogromna. CD Audio daje poziom jakości w jednej sekundzie 44100Hz (bit dla każdej częstotliwości) pomnożone przez 16 bitów (2 bajty) na sampel, pomnożone jeszcze przez stereo (dwa kanały) = 1411200b/s (176400B/s). Teraz zobaczmy jak ma się do tego bitrate mp3: 320000b/8 bitów na bajt=40000B/s. A więc 4,41 raza mniej! Muzyka w formacie mp3 to 23% muzyki w formacie oryginalnym! Oczywiście dochodzi kompresja, dochodzi joint-stereo i strata jakości przy samej konwersji na format mp3. Jednak jeżeli chodzi o jakość dźwięku, to jest ona słyszalna. Dla muzyki rockowej (niskie tony) w mniejszym stopniu, niż dla muzyki elektronicznej (całość). Dla tej ostatniej można łatwo słyszeć różnicę (pomiędzy mp3 a CD Audio). Dlatego popularnym, nie tylko dla audiofilów, staje się format FLAC. Jest to bezstratna kompresja dźwięku (np. z CD Audio). Pliki są znacznie większe niż mp3, jednak jakość zachowana jest na poziomie CD Audio. Proponuję, aby czytelnik posłuchał tego samego utworu w formacie mp3 o jakościach 128 i 320kb/s oraz w formacie FLAC (ten ostatni koniecznie jako zrzut z oryginalnego nośnika muzyki, nie po konwersji z mp3!) tego samego utworu na dobrych słuchawkach i sam zdał sobie sprawę z różnicy jakości. Przeciętna jakość plików FLAC przekracza 1000 kb/s. To trzy razy więcej niż mp3!